MC's : Polska vs. UK

Dyskusja wszelaka aczkolwiek sensowna

Postprzez skyliner » 21 maja 2006, 15:44

ja ogolnie nie lubie mc, ktorzy napierdalaja 'byle szybciej' i co im slina na jezyk przyniesie
wole takich, ktorzy wrzucaja co jakis czas zdanie/kilka, ale z glowa, a nie 'mynynmynymnymynmy byrybyrybyrybyryrbyry bejsaaa', a mikrofon pozniej caly slina obsrany...
:o



i nie lubie sczekania do dnb.
skyliner
 
Posty: 1166

Postprzez BISZUKS » 21 maja 2006, 16:15

jest paru mc w polsce co jakos im idzie la nie bede ich tu wymienial choc wiekszosc to raczej nie powinna dostac mikrofonu i najbardziej mnie smiesza elo raperzy elo elo bwimy elo haha :lol: nie przepadam ze mc choc czasem trafi sie ktos kto ciekawie cos nawinie i nie bedzie zagluszal dj.Polscy mc powinni nawijac w jezyku esperanto :wink:
Avatar użytkownika
BISZUKS
 
Posty: 3586
PORK CHOP

Postprzez wiosna » 21 maja 2006, 16:58

No f*ckin close- minded people :>
Co do oplutych mic'ow to cos o tym wiem dlatego absolutnie nikomu nie pozyczam swojego :)
Mc powinien sie ladnie zlewac z muzyką...takie jest moje zdanie ale ja jeszcze malo wiem na ten temat :P
wiosna
 
Posty: 220
wawa/3miasto

Postprzez wzUr » 21 maja 2006, 18:15

wiosna napisał(a): Mc powinien sie ladnie zlewac z muzyką...


a niestety jest tak, ze zlewaja na muzyke...
Avatar użytkownika
wzUr
 
Posty: 2004
Łódź

Postprzez wiosna » 21 maja 2006, 19:44

słabych Mc słyszałeś :)
wiosna
 
Posty: 220
wawa/3miasto

Postprzez Rage » 21 maja 2006, 19:53

wyjdz z klasy.
Rage
 
Posty: 2317

Postprzez wiosna » 21 maja 2006, 20:23

????
wiosna
 
Posty: 220
wawa/3miasto

Postprzez laudanum » 21 maja 2006, 21:01

wiosna napisał(a):No f*ckin close- minded people :>
Co do oplutych mic'ow to cos o tym wiem dlatego absolutnie nikomu nie pozyczam swojego :)
Mc powinien sie ladnie zlewac z muzyką...takie jest moje zdanie ale ja jeszcze malo wiem na ten temat :P



tu raczej chodzi o glos .... a teraz uwaga kompelemnt - masz piekny glos naprawde :D
po prostu juz nie moge sie doczkac jak bedziecie razem w on-offie z Mc Sqbass'em wytezac glos :D
laudanum
 
Posty: 4831
Warszawa

Postprzez wiosna » 21 maja 2006, 23:31

Uwaga: Dziekuje!:)
No ale to wlasnie o to chodzi...MC moim zdaniem powinien dopasowywac glos do muzy a nie nawijac i drzec sie ciagle tak samo...otwartosc na rozne gatunki muzyki daje taką opcje.
Do zobaczenia w On-Off zatem :)
wiosna
 
Posty: 220
wawa/3miasto

Postprzez laudanum » 21 maja 2006, 23:45

do zobaczenia hehehe :wink:
laudanum
 
Posty: 4831
Warszawa

Postprzez ant » 22 maja 2006, 00:50

mi sie najbardziej podobalo, jak kiedys ktos grajacy opowiadal:
w lodzi byla wielka scena przed djką, na ktorej znajdowalo sie dwoch mc. niby nic niezwyklego, mimo, ze nawet jeden mc pewnie by skutecznie zagluszyl namiastke muzyki plynąca z glosnikow.. natomiast pomiedzy dwoma mc skakal aka tanczyl tlum dresow bez koszulek, a mc niewzruszeni robili swoje, czyli darli sie do mikrofonów bez ladu i skladu, nie slysząc ani siebie ani rownolegle nawijajacego kolegi z drugiego konca. :twisted:

nie czepiam sie, tak tylko a propos mc-ingu. ja to tam conrada lubie ;]
ant
moderator
 
Posty: 9306
inteligencja forum

Postprzez skyliner » 22 maja 2006, 00:57

+ deeizm i 5ive-0 :teef:
skyliner
 
Posty: 1166

Postprzez Banciur » 22 maja 2006, 02:06

e tam czasem zakrzykiwacz tez bywa fajny

Wtedy impreza moze stracic charakter parkietowy a nabiera koncertu - dialog ze sceny z publicznocia geste rewindy i pogardzane zrobcie halas. Kilka razy slyszlem taki wystep dalem sie wciagnac w taka zabawe i przy dobrych prowadzacych tez moze byc fajnie. Byle nie caly wieczor :)
Banciur
moderator
 
Posty: 1714
zewszad

Postprzez yenne » 22 maja 2006, 19:19

Lowqui!!!!

Cudowne nawijki w setach z AI i Johnem B (ten z Wiednia bodajrze), wie kiedy się przymknąć, nawija pod klimat wałków no a na imprezach ma cudowny klimat z publiką, no jest bezkonkurencyjny z nawijaczy ;)
yenne
 
Posty: 2605

Postprzez notdot » 22 maja 2006, 19:54

skyliner napisał(a):+ deeizm i 5ive-0 :teef:

o tak i jeszcze conrad (choc podobno ostatnio nie najlepiej u niego ale chyba kazdy ma czasem gorsze momenty)
Avatar użytkownika
notdot
 
Posty: 2746
gdzieś tam

Postprzez Robal » 22 maja 2006, 20:22

nie każdy jedzie tramwajem tak jak maniak wiec wiesz :D
Robal
 
Posty: 1258
Dbwa

Postprzez niesamovita » 23 maja 2006, 09:01

No lodzcy mc, stanowia porazke lodzkiej sceny (pomijajac mc I, ew. Spaina, czy paru mc nie nawijajacych do dnb..), reszta to konkretna lipa, dlatego nie zaluje ze pracuje w weekendy..czekam az zmieni sie moda i odejda digiribejsowcy tam skad przyszli ;(
niesamovita
 
Posty: 33
miasto, gdzie w nocy jest jasno

Postprzez Kamil111 » 23 maja 2006, 11:00

Banciur napisał(a):e tam czasem zakrzykiwacz tez bywa fajny

Wtedy impreza moze stracic charakter parkietowy a nabiera koncertu - dialog ze sceny z publicznocia geste rewindy i pogardzane zrobcie halas. Kilka razy slyszlem taki wystep dalem sie wciagnac w taka zabawe i przy dobrych prowadzacych tez moze byc fajnie. Byle nie caly wieczor :)

dokładnie ja tam lubie mc moze dlatego ze kiedys słuchałem troche hip hopu czasem przeginają nie chce tu nikogo obrazac ale np Kriba kiedys nawijał bosko ostatnio jak byłem na 2 imprezach z nim pod żąd nawijał to samo dokładnie to samo cos tu jest nie tak
Kamil111
 
Posty: 10
Łódź

Postprzez baniak » 01 cze 2006, 00:54

nie cos tylko kriba ma pisane teksty..(przynajmniej mial) ;]
co do polskich mc to jak dla mnie daja rade mc symptom i marv :twisted: ale tak ogolnie gdy slysze na imprezie rymowanie to nie porywa mnie juz to.. wole wsluchiwac sie w muzyke a nie w pseudo-slowa :D
baniak
 
Posty: 137
koShAoLin

Poprzednia strona

Powrót do Forum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości

cron