Historia Drum'n'Bass

Dyskusja wszelaka aczkolwiek sensowna

Historia Drum'n'Bass

Postprzez dnbing » 09 lut 2011, 20:56

Historia muzyki określanej jako jungle, drum`n`bass zamyka się w przedziale ostatnich 18 lat. Dokładne określenie pozostaje naturalnie niemożliwe, należy bowiem pamiętać, że są to nurty muzyki elektronicznej, szerzej określanej jako techno. A historia pojęcia techno, jest opowieścią długą i szalenie skomplikowaną. Przedstawmy zatem krótki szkic tego, jak z brzmień techno powstał podgatunek jungle oraz drum`n`bass.

Właściwie początki muzyki określanej znacznie później jako techno sięgają lat `70 oraz `80, więc muzyki disco oraz funk. To właśnie na bazie tego brzmienia powstał house oraz acidhouse, który grany był w amerykańskich klubach przeznaczonych dla gejów. Drugim dużym źródłem narodzin techno, była niemiecka formacja Kraftwerk, której muzyka oparta na instrumentach elektronicznych zafascynowała młodych Amerykanów z przemysłowego miasta Detroit. To właśnie tam czarna i biała robotnicza młodzież już pod koniec lat `80 bawiła się przy muzyce, określanej jako detroithouse, detriottechno, z czasem powstał tam także minimaltechno. Na początku lat `90 wszelkie amerykańskie trendy przenosiły się na Stary Kontynent. I tak w Anglii podchwytywane były nowe brzmienia. Innym źródłem nowej muzyki były właśnie środowiska jamajskich emigrantów mieszkających w Anglii oraz czarna młodzież Anglii. Powoli z muzyki wywodzącej się z reggae i dub formowała się w nowa stylistyka określona jako breakbeat. Opierał się on w swej podstawie na zasadzie synkopy (z ang. złamany; synkopa to właśnie jakby złamanie rytmu). Breakbeat mieścił się jednak w szerszym nurcie określanym, jako hardcore. Hasło hardcore pojawiło się na angielskiej scenie muzycznej za sprawą artystów skupionych w wydawnictwie Warp. Głosili oni odejście od spokojnego stylu house i acidhouse na rzecz mocniejszego i dynamiczniejszego brzemienia. Ośrodkiem hardcore było początkowo miasto Sheffield. Grupa Warp współpracowała z jamajskimi reggaewcami. Wynikiem ich współpracy był właśnie pierwszy podgatunek hardcore czyli bleep`n`bass. Wyznacznikiem było tu jednoznacznie niskie, masywne brzmienie basu. Na południu Anglii powstawał w tym czasie inny kluczowy dla naszych rozważań gatunek techno. Opierał się on na samplerach (urządzeniach, które pozwalały na zapętlanie krótkich ścieżek perkusyjnych wcześniej nagranych, pochodzących z różnych źródeł np. jazzu.) Pozwalało to budować muzykę niezwykle dynamiczną o niesłychanie skomplikowanym rytmie. Pionierami w określonej breakbeat hardcore muzyce była formacja Shut Up and Dance. Na przestrzeni kilku miesięcy powstał cały szereg wytwórni płytowych, które gromadziły artystów tworzących nową muzykę. Wytwórnie te są aktywne do dziś; Moving Shadow, Ram, Reinforced, Suburban Base. Nurt hardcore, dotarł także na kontynent, gdzie w Belgii, Holandii i Niemczech powstał zupełnie inny gatunek techno o stylistyce hardcore. Europejczycy stawiali na tempo co doprowadziło do powstania gabber, ekstremalnie szybkiej muzyki, w której liczba uderzeń basu na minutę osiągał liczby 200-250. (Dużo większe BPM niż współcześnie przy DNB)

W Anglii szybko stylistyka hardcore wraz z interesującym nas breakbeat hardcore`m stała się podstawą rave-parties. Wraz ze wzrostem popularności breakbeat hardcore powstawało coraz więcej nowych utworów. Niektóre z nich dzięki swojej popularności dochodziły do list przebojów. Przykładowo ironiczny utwór I`m raving, I`m raving SuaD. Coraz wyraźniej widać było także siłę napędową ekstasy (popularnych tabletek szczęścia ;). W roku `92 kiedy na listach zaczęło pojawiać się całe mnóstwo rave anthems masowy przemysł muzyczne zaczął dostrzegać komercyjny potencjał w nowej muzyce.

W roku `92 debiutowali także artyści, którzy stworzyli jungle. Goldie, 4Hero, Blame, Jonny L oraz inni 'wielcy' specjalnie przekręcali nazwę hardcore na artcore, miało to wyraźnie wskazywać odejście od bezdusznego łomotu na rzecz ambitnych konstrukcji rytmicznych mających więcej wspólnego ze sztuką (z ang. art. sztuka). Ten etap muzyki breakbeat hardcore / artcore / jungle charakteryzował się złamanym rytmem (synkopa), niskim bassem, dźwiękami fortepianu, graniem prostych akordów oraz coraz większą ilością sampli różnego pochodzenia. Jednocześnie wzrastało tempo do około 160 bpm. To właśnie na potrzeby tej stylistyki wprowadzano w adapterach większą skalę regulacji prędkości obrotów. Latem `92 powstał jeszcze jeden podgatunek. Zainicjowała go formacja The Prodigy, która swoją popularnością osiągnęła poziom gwiazd popu. Ale to właśnie The Prodigy nagrało utwór, w którym wykorzystano fragmenty programu dla dzieci. To dało początek serii utworów, w których zamieszczane były dźwięki z kreskówek czy popularnego programu Ulica Sezamkowa. Jednocześnie wzrastało tempo, co powodowało modulację ludzkiego głosu, wzrastała barwa. Powstał tak happy hardcore. Dla tego okresu rave istotne było jeszcze kilka innych spraw. Po pierwsze był to okres, w którym nie panowało wyraźne rozbicie na gatunki muzyczne. Podziały, którymi posługujemy się obecnie są nadane z perspektywy kilku lat. Powstawała także specyfika subkulturowa, na temat której toczą się dyskusje po dziś dzień. Faktem pozostaje, że uczestnicy rave ubierali się w charakterystyczny sposób, tzn. szerokie spodnie (z ang. bag - torba) i bluzy z kapturami. Jednocześnie panował styl uni-sex. Co mogło to oznaczać, rozpatrzymy za chwilę. Właściwie stylistyka breakbeat hardcore / artcore / jungle została po roku 1997 określona jako old school.

Sytuacja zmieniała się w Anglii z powodu rave, które coraz bardziej stawały się zjawiskiem zwalczanym przez władze. O ile początkowo (`90) na rave przychodziło kilkaset osób, to już pod koniec `92 organizowano rave-parties dla kilku tysięcy osób. Były to imprezy organizowane nielegalnie, w podziemiu, a więc szybko znalazły rzesze przeciwników wśród konserwatystów angielskich. Istnieje wiele przesłanek, według których rząd brytyjski sprzymierzył się w walce z rave-culture z korporacjami browarowymi, które wyraźnie traciły. Młodzież coraz częściej sięgała po ekstasy i bawiła się na rave, tym samym puby pustoszały. Wynikiem tego oraz potężnej medialnej nagonki stało się przyjęcie przez rząd pakietu ustaw, które regulowały zjawisko rave. Była to pamiętna piąta część zestawu ustaw o nazwie:Criminal Justice and Public Order (maj`94). Paradoksalnie ustawa atakowała również wszelkie plenerowe festiwale muzyczne. W rok po przyjęciu ustawy rząd miał prawo konfiskować sprzęt nagłaśniający nielegalnie organizowanej rave-party, regulował także rodzaj "zakazane" muzyki. W tym samym roku z powodu ustawy nie odbył się planowany festiwal muzyki poważnej (Glyndebourne). Jungle mógł tylko w jeden sposób utrzymać się przy życiu, podobnie jak inne gatunki techno. Nastąpiła komercjalizacja; szereg małych wytwórni związało się z gigantami przemysłu muzycznego, a imprezy przeniosły się do wnętrz klubów, których powstawało całe mnóstwo. Muzyka jungle rozwijała się bujnie na wielu płaszczyznach.

Powstawało wiele nowych podgatunków. Pomijając chronologię, były to: hardstep, dark jungle, dark side, future jazz, hypnotic jungle, drum`n`bass, ragga jungle, drill`n`bass. Zwróćmy uwagę na odłam dark jungle, dark side. Jego początek wiąże się z jednym z pierwszych utworów breakbeat hardcore. Była to kompozycja 4Hero pt.Mr.Kirk`s Nightmare.

Wielu znawców muzyki techno widzi w tym utworze początek hardcore / jungle. Faktem pozostaje, że coraz więcej artystów z pod znaku połamanego beatu umieszczało w swoich utworach ciężkie, sample, dźwięki pochodzące z horrorów. Muzyka brytyjska była jednak przystępna, a jej ciemny charakter polegał na budowaniu atmosfery poprzez dźwięki, a także sam tytuł (np.: Valley of the Shadows). Należy wyraźnie podkreślić, że dark side był pomostem między hardcore`em, jungle a drum`n`bass. Ten ostatni dookreślił się już wyraźnie w `96. Wkrótce stał się najogólniejszą nazwą dla stylistyki ustępując tylko breakbeat`owi. Pozostawiając jednak zabawę pojęciami na boku, podkreślmy, że artyści tacy jak: Dj Hype, Grooverider, Doc Scott, Ed Rush, Optical, Photek, Hyper-on-Experience stworzyli nową stylistykę, która odezwała się ponownie po roku `98.

Prześledzenie szczegółowo historii jungle i drum`n`bass po roku `93 wydaje się prawie nie możliwe. Ilość konwencji i znaczących artystów buduje obraz przynajmniej tak skomplikowany jak sam zagęszczony rytm muzyki jungle. Wiele spośród twórców drum`n`bass`u wykreowało odrębną stylistykę, której należałaby się odrębna nazwa. Przykładem może być Photek, którego muzyka odbiega od ogólnej stylistyki. Sama postawa Photek`a także na to wskazuje. Jest człowiek prawie w ogóle nie związany z sceną muzyki drum`n`bass.

Jungle i drum`n`bass przeżyło swój szczyt popularności w latach `95-`97. Wtedy to produkcje Goldie`go czy Roni Size`a dochodziły na pierwsze miejsca popularnych list przebojów. Ale kultura masowa jest tworem niezwykle bezlitosnym. Kiedy drum`n`bass rozpoczął pogrążać się od `98 w sfery dark side, kiedy rozpoczął nabierać mocniejszego brzemienia, masowy odbiorca odwrócił się od niego i swoją uwagę skierował na inne rodzaje muzyki klubowej. Pod koniec wieku swój renesans przeżywał hip-hop, house, progressive house. Kultura masowa szybko wchłania i przetrawia nowe zjawiska muzyczne. Szczegółowym tego przykładem niech będzie sytuacja berlińskiego Love Parade, które już od kilku lat jest wielką atrakcją turystyczną, świętem każdego Berlińczyka i pozostaje daleko od izolacji, obcości kultury techno. Reasumując, dziś muzyka drum`n`bass weszła na powrót do niszy. Nie jest to podziemie, ale zdrowa, sprzyjająca ciekawemu rozwojowi artystycznemu nisza. Efekty tego są widoczne, choćby podgatunek 2step. Drum`n`bass jest tworem czysto brytyjskim. Źródłem była fuzja kilku elementów pochodzących z różnych gatunków muzycznych. Struktury oparte na rytmicznych synkopicznych taktach, reggae`owej pulsacji, ragga`owych samplach, niskiego basu rozwinęły w sobie wiele podgatunków. Czy jest to przykład procesów postmodernizacji? Czy stylistyka drum`n`bass może być określona jako ponowoczesna estetyka?

Postmodernizm, ponowoczesność, jungle oraz drum`n`bass

Czas w którym wyrosła muzyka drum`n`bass jest z pewnością momentem kulturowym określonym jako ponowoczesność. Wnikliwa analiza kondycji kulturowej, stanu kultury musiałaby dotyczyć bardzo szerokiego spektrum kwestii, musiałaby zostać rozpatrzona na wielu płaszczyznach. Poprzestańmy tylko na szkicu sytuacji w jakiej znalazła się kultura Zachodu. Wyliczmy tylko podstawowe procesy, związane z postmodernizacją sztuki.

Przejściu od paradygmatu modernistycznego do paradygmatu postmodernistycznego towarzyszyła stale postępująca technologizacja i informatyzacja kultury. Jest to jeden z głównych czynników, również w obliczu kwestii, którą analizujemy. Modernistyczna wiara w nieskończone możliwości nauki i techniki została podmieniona na efektywność i kapitalistyczną skuteczność technologii. Kultura Zachodnia podlega coraz większej informatyzacji, która jest przecież ściśle związana z postępem technologicznym. Główna część nowych technologii dotyczy przecież przemysłu teleinformatycznego, elektronicznego, medialnego. Właśnie ten ostatni aspekt jest bardzo istotny, jeśli przytoczymy trzeci etap relacji człowieka do muzyki, mianowicie okres muzyki nagrywanej. Dotyczy to także wymiaru tworzenia muzyki. Jungle, drum`n`bass i techno są tworzone przy pomocy elektronicznych urządzeń, komputerów. Wzrost technologizacji wiąże się także z większą dostępnością przeciętnego człowieka do sprzętu. Naturalnie zaistnieniu zjawiska nowego brzmienia, nowej muzyki elektronicznej, umożliwiło szereg zmian polityczno-społecznych. I tak upadek wielkich narracji, umożliwił np. w latach `60 uformować się ruchowi hippisów. Era muzyki techno, zjawisko rave, bardzo często określane są jako powrót struktury ideowej hippisów. Wreszcie najistotniejszym chyba procesem wpisującym się w krajobraz kulturowy są zmiany dokonujące się w sztuce. Jak zauważa prof. Szahaj, pluralizacja kultury jest natychmiast odzwierciedlana w procesach pluralizacji sztuki. Wielkie rozdrobnienie sztuki, a także zacieranie granic między sztuką wysoką a niską jest wyraźnie cechą charakterystyczną epoki ponowoczesnej. Podstawowe cechy postmodernistycznego podejścia do sztuki:
zanik modernistycznego kultu autentyczności – propagowanie sztuczności i syntetyczności zanik kultu nowości, czystości stylistycznej w zamian propagowanie powtórzeń (w myśl zasady wszystko już był), cytatów (intertekstualność, hipertekstualność), eklektyzmu

zanik społecznego i politycznego posłannictwa sztuki – w zamian utrzymywanie dystansu wobec zewnętrznej, pozaartystycznej rzeczywistości, koncentracja doznaniach przyjemności płynącej ze zmysłowego obcowania z sztuką
zatarcie granic między sztuką wysoką a niską, postępująca pluralizacja sztuki.
Sztuka w epoce ponowoczesnej jest jednym z filtrów, przez który człowiek może poznawać rzeczywistość. Projekty konstruktywistyczne wskazują wyraźnie, że obiekt poznawany zależy od sposobu poznania. Tym bardziej owocna wydaje się teza, według której „sztuka współczesna pełni funkcję inicjowania w kulturę współczesną i czyni to w sposób sugestywny, zgodny ze strukturą procesu przemian w świecie człowieka, przy czynnym współudziale przedmiotu inicjacji.”

Jaka jest więc estetyka muzyki drum`n`bass? Czy można określić ją mianem ponowoczesnej? Muzyka jungle i drum`n`bass wywodzą się ze stylistyki hardcore, którą opisaliśmy jako żywiołową reakcję na powstającą muzykę techno. Już w tym aspekcie, mamy więc do czynienia z czymś co następuje „po”. Idąc dalej tym tropem podkreślmy awangardowość stylistyki hardcore. Oczywiście wewnątrz samego gatunku nastąpiły szybko zmiany, prowadzące do powstania jungle i drum`n`bass. To wyraźny trop różnicowania stylów i konwencji, zwłaszcza, że wyliczane gatunki w wielu miejscach się przecinały, łączyły. Widać więc wyraźnie grę konwencjami, tak charakterystyczną dla sztuki postmodernistycznej. Nurty powstały w wyniku fuzji różnych wpływów. Nie powtarzając tekstu pierwszej części, zaznaczmy, że już geneza tej muzyki była wynikiem wymieszania konwencji, adaptacji i szeroko pojętego cytatu. W tym momencie należy jednak wprowadzić kontrargument. Polega on na ukazaniu, że w dużej odmienności podgatunków jungle i drum`n`bass panuje kilka niezmiennych reguł. Czyż nie będą one negować postmodernistycznej tezy, o całkowitej eklektyczności i braku reguł? Cała muzyka drum`n`bass wywodzi się z breakbeat`u, co oznacza w praktyce, że zawsze rytm opiera się na zasadzie synkopy. Nawet jeśli zmienia się tempo, pozostaje charakterystyczna „złamana” rytmika. Jednocześnie nie ma mowy, a zaniku rytmu (niedopuszczenie arytmii). Zupełnie ciekawą kwestią jest korespondencja stylu jungle z sytuacją kultury brytyjskiej. Tezy stawiane na takim gruncie wydawałyby się jednak zbyt naciągane.

Naturalnie osobną kwestią jest powstanie całego ruchu wokół muzyki o charakterze subkultury. Tu cała historia techno pokazywałaby niezbicie, że powstanie nowej muzyki jest ściśle związane ze zmianami ogólno kulturowymi.

Analizując kolejne aspekty stylu, podkreślmy estetykę brzmienia. Podobnie jak wcześniej, można wyraźnie pokazywać elementy postmodernistyczne, ale i ich opozycje. Muzyka jungle i drum`n`bass powstała na bazie techniki samplingu, czyli modelowania, ciągle powtarzanych pętli dźwiękowych. Sample, czyli pojedyncze pętle są różnego pochodzenia. Mamy więc wyraźnie do czynienia z cytowaniem, z komponowaniem collage`u dźwiękowego. Umieszcza się bowiem w utworach całą masę dźwięków, fraz, melodii pochodzących z zewnątrz. W tym kontekście działa również ironia i pastisz, podobnie do sztuk plastycznych czy literatury. Wielokrotnie utwory budowane były na zasadzie ironicznego komentarza lub pastiszu. Przykładem niech będzie moda w początkowym etapie jungle na utwory traktujące popularne melodie z kreskówek dla dzieci. Co staje w opozycji do powyższej tezy? Występowanie basu o niskiej częstotliwości, który pozostaje w rytmicznym dialogu z instrumentami perkusyjnymi.

Zmieniając optykę szukajmy dalszych analogii z postmodernizmem. Nie ulega wątpliwości, że kwestia odbioru muzyki jungle i drum`n`bass będzie w pełni korespondować z założeniami postmoderny. Sztuka miała wyzbyć się aspiracji do roli społecznej i politycznej. Miała przestać pełnić posłannictwo. Tak też jest w samej rzeczy. Zarówno drum`n`bass jak i jungle (a dużej mierze całe hedonistyczne techno) jest nastawione na przeżycie przyjemności, na wywołanie przyjemnych uczuć. Chodzi tu o taniec, zabawę, a także zmianę stanu świadomości. Jest już dziś naukowym faktem, że częstotliwości linii basu oraz dynamiczny rytm powodują pobudzenie człowieka, zwiększenie wydzielania się endomorfin w mózgu, hormonu odpowiedzialnego z poczucie przyjemności. Obok tego zjawiska stawia się również kwestię narkotyków, a zwłaszcza ekstasy, tabletek zwierających substancję MDMA, które to stawały się w swoim czasie biletem wstępu na rave lub inaczej to ujmując kluczem do zrozumienia nowej muzyki. Można wyraźnie więc zauważyć postmodernistyczne nastawienia odbiorcy na sam efekt, na czystą, hedonistyczną przyjemność. Osadzając to w szerszym kontekście, można pokazywać, jak młodzi ludzie Zachodu duszeni codziennym natłokiem informacyjnym wyzwalają się i uciekają podczas rave-party. Estetyka jungle i drum`n`bass po wielkim zróżnicowaniu podkreśla wyraźnie nastrojowość, budowanie atmosfery podczas odbioru.

Kolejnym argumentem na rzecz ponowoczesnego charakteru estetyki drum`n`bass będzie sposób prezentacji muzyki przez Dj`a. W klubach, rozgłośniach radiowych, na rave-parties Dj „gra seta”. I tak, występ taki polega na harmonijnym (w sensie zgranie tempa i rytmu) łączeniu utworów. Do tego celu Dj`e stosują adaptery na płyty gramofonowe, choć od pewnego czasu, również specjalnie projektowane odtwarzacze płyt kompaktowych, pozwalające na dowolne regulowanie tempa. Dj gra swój utwór z wielu różnych utwór, które łączy w dłuższy lub krótszy set (od 30 minut do 2 godz.). W tym sensie jest to twórczość całkowicie w duchu postmodernistycznym. Dj jest jakby realizatorem, reżyserem, który wpuszcza poszczególne utwory komponując tym samym większą całość. Do tego dochodzi cały szereg efektów, które może zastosować Dj, aby ciekawiej grać. Podstawowy jest tzw. scratching, który polega na szybkim przesuwaniu płyty z nagraniem. W wyniku tego uzyskuje się niesamowity efekt trzasku, drapania, który wzbogaca muzykę. Przy muzyce jungle i drum`n`bass występuje wraz Dj`em Mc (z ang. Microphone oraz Master of Ceremony), czyli osoba rymująca, śpiewająca, nawołująca do bawiących się ludzi. Jest to wyraz dużej chęci kontaktu publiczności z wykonawcami muzyki. Co należy podkreślić, Dj`e, Mc`s zanim muzyka techno stała się komercyjnie atrakcyjna pozostawali anonimowi, chowając się za enigmatycznymi tytułami. To uwypukla tylko tezę, o bezpośrednim nastawieniu tylko na muzykę i płynącą z niej przyjemność.

W kręgu sceny jungle i drum`n`bass o twórcy mówi się – producent. Proces komponowania jest produkcją. Jeśli dodać do tego ponownie głębokie osadzenie tej muzyki w technologii i maksymalne skomputeryzowanie, możemy przeprowadzić analogie do pop-artu, który był produkowany jako towar. Teza ta może nie jest zbyt silna, w obliczu sytuacji, w której cała sztuka stała się towarem nabiera wartości. Muzyka techno pozostając sztuką staje się towarem, produktem.

Idąc innym tropem, wskazujemy wyraźnie na ponowoczesny charakter stylistyki drum`n`bass poprzez opis grupy odbiorców. Kwestia wytworzenia subkultury wydaje się być szalenie problematyczna. Naszym zdaniem, jednoznacznie, nie da się nakreślić żadnej ideologii, która łączyła by odbiorców. Próby takie oczywiście były podejmowane i już na początku lat `90 powstało sformułowanie P.L.U.R – będące skrótem angielskich wyrazów: peace, love, unity, respect. Na polskim gruncie powstała także śmiała socjologiczna analiza ruchu techno autorstwa toruńskiego socjologa – Tomasza Szlendaka. Ale ponowoczesny charakter związany z badaną muzyką ujawnia się raczej w braku ideologii. Jak wspomnieliśmy wcześniej, chodziło tylko o zabawę, przyjemność, rozkosz. Co więcej, zanim jeszcze kultura rave w Anglii weszła do klubów, panowała wśród odbiorców nowej muzyki moda uni-sex. Zarówno dziewczęta, jak i chłopcy ubierali się identycznie. Odzwierciedlało to zachowanie dystansu wobec wyróżniania płci, całkowicie negowało flirt. Młodzież na rave-parties zupełnie nie interesowała się kwestiami seksualnymi. Panowała swoista jedność i poczucie wspólnoty w zabawie, w odbiorze muzyki. Psychologiczne analizy wskazują na ogromną dawkę empatii, jaka towarzyszyła zabawie przy breakbeat hardocore. Naturalnie sytuacja uległa zmianie, kiedy muzyka została skomercjalizowana i osadzona w szerszym ruchu clubbingu. Przy tej okazji warto także zaznaczyć całkowicie zewnętrzne pojęcie kulturowe, której jednak z czasem zostało na dobre przypięte do stylistyki techno, w tym jungle. Chodzi o ponowoczesny proces feminizacji kultury. Ogólnie rzecz ujmując chodzi o zmiękczenie kulturowe, o osłabienie wyraźnych , twardych granic kulturowych. Kwestia dotyczy np. redukcji kultu silnego, zdecydowanego mężczyzny.

Ostatnim argumentem na rzeczy ponowoczesności byłoby wyraźne zatarcie granic między sztuką wysoką a niską. To powszechne kulturowo zjawisko znalazło również swój wyraz w muzyce opartej na breakbeat`ie. Przede wszystkim z muzyką drum`n`bass eksperymentuje wielu muzyków jazzowych. Jednocześnie nie jest dziś żadną trywialnością łączenie stylistyki złamanego rytmu w jazzie. Swoją drogą właśnie jazz był jedną z inspiracji dla muzyki jungle. Gdyby ocenić jednak recepcję społeczną jungle i jazzu, będzie widać wyraźnie, że ten pierwszy jest jeszcze traktowany jako szokująca deformacja muzyki. Ale czyż kilkadziesiąt lat temu podobnie nie myślano o jazzie? Jednocześnie muzyka jungle i drum`n`bass wchodzi do masowego obiegu zupełnie ciekawymi wejściami. Trudno wychwytywany podkład muzyczny towarzyszący telewizyjnej reklamie proszku do prania często okazuje się fragmentem muzyki jungle. Stylistyka, którą opisujemy jest wykorzystywana także w grach komputerowych, projektach multimedialnych, filmach (np.: popularny film akcji, wprowadza podkład drum`n`bass`owy podczas pościgu, itp.). Wymieszanie dotyczy także samych twórców drum`n`bass`u. Są dziś oni powszechnie szanowanymi muzykami, którzy prócz zaistnienia w kulturze jako gwiazdy, są cenieni jako artyści, więc zapraszani do współtworzenia innych sztuk. Produkcje jungle`owe wykorzystuje się w teatrach, w galeriach, jako podkład muzyczny.

Estetyka i kulturowa usytuowanie muzyki jungle i drum`n`bass jest odbiciem ponowoczesnej sytuacji kulturowej. Słuchając różnych utworów nie można oprzeć się wrażeniu, nawarstwienia wielu konwencji. Słychać także eklektyzm, cytaty (w postaci sampli). Jednocześnie pozostaje strukturalna czystość stylistyki opartej na synkopie. Być może omawiana muzyka nie jest czystym przykładem sztuki postmodernistycznej. Wydaje się raczej sensowne, pokazanie, że taki rodzaj muzyki mógł powstać w czasach ponowoczesnych. Czasach, w których technologizacja i informatyzacja życia, przeplata się z ogromną społeczną chęcią do przeżywania czystej przyjemności, płynącej z niesamowitej relacji człowieka do muzyki.



Bibliografia:

01. Tomasz Szlendak „Technomania – Cyberplemię w zwierciadle socjologii”, Graffiti BC, Toruń 1998
02. Maria Gołaszewska „Estetyka i antyestetyka” Wiedza Powszechna Warszawa 1984
03. Andrzej Szahaj „Postmodernizm w kulturze współczesnej” (wykłady z humanistyki), wyd. Wers, Bydgoszcz 2001
04. Jean-Francois Lyotard „Kondycja ponowoczesna” Fundacja Aletheia Warszawa 1997
05. „Techno party”, nr 18,19,20,23, Selles Records, Warszawa 2000 || dominique / natsumi / triada
dnbing
 
Posty: 40
Siedlce

Postprzez BrK » 09 lut 2011, 21:08

nie widze nidzie current value, ta historia jest ewidentnie niepełna
Avatar użytkownika
BrK
 
Posty: 7816
PCP

Postprzez Moptron » 09 lut 2011, 21:16

BrK napisał(a):nie widze nidzie current value, ta historia jest ewidentnie niepełna

:lol:

poza tym... :dnb:
Forthcoming gigs:

16.11 Therapy Sessions Cz @ Ceske Budejovice / Cz
17.11 Drum To The Core @ 8bitow
7.12 Drumshock @ Subclub / Bratislava, Sk
15.12 Yellow Collaboration vol.8 @ Log:In / Wroclaw
22.12 Concord Dawn @ Sfinks700 / Sopot
24.12 PRSPCT XL16 @ Factory010 / Rotterdam, Nl
31.12 Bassproof @ Faval / Brno, Cz
11.01 Current Value @ Sfinks700 / Sopot
1.03 TBA @ Log:In / Wroclaw
2.3 TBA
8.03 Yellow Label: Quad Damage ! @ TBA

http://www.yellowlabel.pl
http://www.myspace.com/moptron
Moptron
 
Posty: 541
Pabianice / Poznań

Postprzez hejter » 09 lut 2011, 21:39

referencje z czaspisma techno party to troche nie na miejscu, chyba
hejter
 
Posty: 3270
z vinyla

Postprzez laudanum » 09 lut 2011, 21:41

chyba zabraklo o tym ze dnb mozna grac z "zywych instrumentow" ;p

mam na mysli tu np Breakbeat Era, LE itp :P

przepraszam nie moglem sie powstrzymac

http://www.youtube.com/watch?v=1niDvTDL6uY
Symphony and DNB

na taki koncercik do filharmoni chetnie bym poszedl :dnb:
laudanum
 
Posty: 4831
Warszawa

Postprzez bladykrzych » 09 lut 2011, 21:47

Tomasz Szlendak „Technomania – Cyberplemię w zwierciadle socjologii”, Graffiti BC, Toruń 1998

tak na marginesie wspaniała ksiązka :dnb:
bladykrzych
 
Posty: 897

Postprzez dnbing » 09 lut 2011, 21:50

Spokojnie, wszystko jest za pozwoleniem. Dużo producentów nie zostało wymienionych bo po prostu nie sposób ich wymienić, zostali zastąpieni słowami typu 'inni/wielcy' Owa historyjka ma na celu przybliżyć narodziny tego dziecka, a nie narysowania drzewa genealogicznego.

:dnb:
dnbing
 
Posty: 40
Siedlce

Postprzez laudanum » 09 lut 2011, 21:50

Zirds napisał(a):
laudanum napisał(a):chyba zabraklo o tym ze dnb mozna grac z "zywych instrumentow" ;p

mam na mysli tu np Breakbeat Era, LE itp :P

przepraszam nie moglem sie powstrzymac

http://www.youtube.com/watch?v=1niDvTDL6uY
Symphony and DNB

na taki koncercik do filharmoni chetnie bym poszedl :dnb:


http://www.youtube.com/watch?v=ACnBlql6GKU


albo http://www.youtube.com/watch?v=DZ1wPBIcw4s

:love:
laudanum
 
Posty: 4831
Warszawa

Postprzez RVerbal » 09 lut 2011, 22:10

cool story bro

edit: cały artykuł jest w porządku, aczkolwiek z tego co widzę został napisany około 2002 roku przez co pomijane jest kolejne 9 lat historii dnb. niby nie ma o czym pisać, ale... może warto by uzupełnić? :)
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
RVerbal
 
Posty: 3261
banned

Postprzez Gibon » 09 lut 2011, 23:16

laudanum napisał(a):
http://www.youtube.com/watch?v=1niDvTDL6uY
Symphony and DNB

na taki koncercik do filharmoni chetnie bym poszedl :dnb:


Ja pierdole, ale to urywa dupsko :dnb:

jezeli w takim kierunku ma isc DNB to jestem za :D

btw jeden z gosci ktora miesza z elektronika to chyba Artwork z Magnetic Mana

edit: od poczatku kojarzyl mi sie poczatek z jakims numerem ale nie mogle zjarzyc jakim a tu - comixy :) http://www.youtube.com/watch?v=5iSbicRqYHc
Gibon
 
Posty: 229
Podkowa Leśna

Postprzez ant » 09 lut 2011, 23:45

hejter napisał(a):referencje z czaspisma techno party to troche nie na miejscu, chyba


najbardziej pro gazetka, pomijajac plastik.
czemu nie na miejscu ?
ant
moderator
 
Posty: 9304
inteligencja forum

Re: Historia Drum'n'Bass

Postprzez ant » 09 lut 2011, 23:53

dnbing napisał(a):W roku `92 debiutowali także artyści, którzy stworzyli jungle. Goldie, 4Hero, Blame, Jonny L oraz inni 'wielcy' specjalnie przekręcali nazwę hardcore na artcore, miało to wyraźnie wskazywać odejście od bezdusznego łomotu na rzecz ambitnych konstrukcji rytmicznych mających więcej wspólnego ze sztuką (z ang. art. sztuka).


artykuł pro!

no ale! moze jestem drobiazgowy, lecz jednak cholera w 1991 śmigał numer,
który według wielu źródeł jest określany, symbolicznie of course, jako pierwszy numer który zapoczątkował istnienie drumnbassu:
http://www.discogs.com/LTJ-Bukem-Demons-Theme-A-Couple-Of-Beats/release/435613

niewymienienie bukema wśród pionierów obok goldiego i blame'a to troche nieuczciwe ;)
ant
moderator
 
Posty: 9304
inteligencja forum

Postprzez Gibon » 09 lut 2011, 23:57

dla Roniego Sajza tez sie miejsce powinno znalezc
Gibon
 
Posty: 229
Podkowa Leśna

Postprzez RVerbal » 09 lut 2011, 23:59

oj, już nie przesadzajmy - nie musiał wymieniać wszystkich
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
RVerbal
 
Posty: 3261
banned

Postprzez dnbing » 10 lut 2011, 00:26

Dla niego też się znalazło miejsce.

"Jungle i drum`n`bass przeżyło swój szczyt popularności w latach `95-`97. Wtedy to produkcje Goldie`go czy Roni Size`a dochodziły na pierwsze miejsca popularnych list przebojów."


Dodam że w Polsce taka sytuacja miała miejsce tylko raz w historii, było to na przełomie 00/02 gdzie kawałek "Kolejny Krok" kolektywu Electric Rudeboyz utrzymywał się na pierwszych miejscach list przebojów w różnych znanych stacjach muzycznych.

bladykrzych napisał(a):Tomasz Szlendak „Technomania – Cyberplemię w zwierciadle socjologii”, Graffiti BC, Toruń 1998

tak na marginesie wspaniała ksiązka :dnb:


Także polecam :dnb:
dnbing
 
Posty: 40
Siedlce

Postprzez Blah » 10 lut 2011, 00:46

polecam ksiazke "ALL CREWS" autorstwa Brian'a Belle-Fortune'a, naprawde znakomicie napisana historia , wiele ciekawych rzeczowych informacji, zabawnych anegdot etc.

http://www.allcrew.co.uk/
Avatar użytkownika
Blah
 
Posty: 1365
WolvesUK / RzeszówPL

Postprzez dnbing » 10 lut 2011, 01:52

Drum'n'Bass w Polsce

Dnb w Polsce możemy śmiało porównać do współczesnej reprezentacji Polski w piłce nożnej w skali światowej. Wszystkie otaczające nas kraje, oprócz Białorusi cieszą się większą popularnością tejże muzyki niż jest to u nas, na pocieszenie muszę przyznać że powoli się to zmienia wraz z nowym pokoleniem. Tylko dwaj znacznie zaznaczyli się na międzynarodowej arenie, są nadal aktywni i mają na swoim koncie wydania vinyli w znaczącej angielskiej wytwórni Hospital Records, która jest potęgą Liquidfunk na światowej scenie, jest to Adam S. z CLS i WAX. Symptom to kolejny producent z Wrocławia – prezentuje brzmienia w stylistyce clownstep – jego Turboganja oraz Cocaine zostały wydane nakładem amerykańskiego labelu Assasin Records.

Electric Rudeboyz zapisał się w historii jako najbardziej popularny w Polsce, wybuchowe wejście, ale i szybkie zejście, które jednak nadal bije w duszy, mają na koncie jeden album wydany EMI Music Poland w 2001 roku, oraz dwa single "Nie ma lekko" i "Znowu Lato". Maciejowi K. 'simba' udało się niegdyś wydać remix kawałka pt. "Czemu gdy" wytwórni Uprising Records, kawałek cieszy się dobrą sławą do dzisiaj, w czasach świetności Rosjanina Pavla Burakova "Paul B" był często grany na jego imprezach. Simba aktywny jest cały czas, jego kawałki działają w netlabel'u. Muzykę w netlabelu wydaje także duet Sonic Saturation także znany na międzynarodowej scenie.

Łódzka grupa "Sonic Trip" będąca jednocześnie niezależnymi producentami, poszczycić się mogą wydaniem pierwszej w Polsce didżejskiej płyty winylowej pt. Darkside/Voyage (luty 2000), 2 płyt CD: Re:Mix (2001) i 1st selection of MadeInPoland (2003) Mają maszynkę do robienia placków i na zamówionko można u nich usmażyć każdą mixturę.

Wg wiki Yabol , Pylon i Soccom lubujący sie w gatunku techno-dnb , który jest mixturą drum and bassu i zapętlonych sekwencji dzwiękowych zaczerpniętych rodem z muzyki techno. Mają na koncie wydania w takich labelach jak Sinuous, Nerve czy Venom inc.

Nie warto zapominać o undergroundowej scenie gdzie tworzą/tworzyli między innymi:

Visioners Collective, CJ iQ, Radicall, Wonter, S4GE, Spychol, MXCmusic, dawniej Max C, deejaydelta... wymieniajcie jak coś się Wam przypomni :dnb: :D

Wyżej mowa oczywiście o producentach, na temat dj'i nie ma się co rozpisywać bo jest ich już tylu że nie sposób policzyć, można jedynie dyskutować o gustach, a z tego co wiem o nich się nie dyskutuję :dnb:

Jak pominąłem jakiegoś polskiego producenta który wydał placek w zagranicznej wytwórni śmiało pisać.
dnbing
 
Posty: 40
Siedlce

Postprzez Westermann » 10 lut 2011, 10:31

Symptom to kolejny producent z Wrocławia – prezentuje brzmienia w stylistyce clownstep – jego Turboganja oraz Cocaine zostały wydane nakładem amerykańskiego labelu Assasin Records.


rotfl :delta:
Westermann
 
Posty: 205

Postprzez sushilabel » 10 lut 2011, 10:33

szukam roleskiej masakry piłą mechaniczną
Avatar użytkownika
sushilabel
 
Posty: 8329
człowiek Nie

Postprzez Blah » 10 lut 2011, 12:29

dnbing napisał(a):Drum'n'Bass w Polsce
Jak pominąłem jakiegoś polskiego producenta który wydał placek w zagranicznej wytwórni śmiało pisać.


słiczu! a wogole to proponuje powołać drum'n'bassowy IPN co by historie pielegnowac, strzec prawdy i historie przekazywać nastepnym pokoleniom :lol:
Avatar użytkownika
Blah
 
Posty: 1365
WolvesUK / RzeszówPL

Postprzez asx » 10 lut 2011, 12:54

RVerbal napisał(a):edit: cały artykuł jest w porządku, aczkolwiek z tego co widzę został napisany około 2002 roku przez co pomijane jest kolejne 9 lat historii dnb. niby nie ma o czym pisać, ale... może warto by uzupełnić? :)


Nie ma sensu, bo mniej więcej wtedy też co bardziej niepełnosprawni producenci zaczęli kombinować z dubstepem.

Swoją drogą, kawał historii, heh...
Avatar użytkownika
asx
prawie admin
 
Posty: 5375

Postprzez Basebox » 10 lut 2011, 14:25

A Fizyk?
Powinien być Fizyk.
Basebox
moderator
 
Posty: 9132
Rozpoznawalny diler towaru w klubach.

Postprzez asx » 10 lut 2011, 15:11

Powinien!

100 000 post w dziale 'Forum' 8)
Avatar użytkownika
asx
prawie admin
 
Posty: 5375

Postprzez marvelon » 10 lut 2011, 15:35

Blah napisał(a):
dnbing napisał(a):Drum'n'Bass w Polsce
Jak pominąłem jakiegoś polskiego producenta który wydał placek w zagranicznej wytwórni śmiało pisać.


słiczu! a wogole to proponuje powołać drum'n'bassowy IPN co by historie pielegnowac, strzec prawdy i historie przekazywać nastepnym pokoleniom :lol:
jesień amen tour :dnb:
Avatar użytkownika
marvelon
rip
 
Posty: 9934
Rozbłysk Neptuna

Postprzez lukaut » 10 lut 2011, 21:10

czemu ten temat nie jest przyklejony?
Avatar użytkownika
lukaut
 
Posty: 3379

Postprzez Johnny! » 10 lut 2011, 21:30

:goro:
Ostatnio edytowano 11 lut 2011, 02:05 przez Johnny!, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Johnny!
moderator
 
Posty: 7569

Postprzez laudanum » 10 lut 2011, 21:45

dnbing napisał(a):Drum'n'Bass w Polsce

Dnb w Polsce możemy śmiało porównać do współczesnej reprezentacji Polski w piłce nożnej w skali światowej. Wszystkie otaczające nas kraje, oprócz Białorusi cieszą się większą popularnością tejże muzyki niż jest to u nas, na pocieszenie muszę przyznać że powoli się to zmienia wraz z nowym pokoleniem. Tylko dwaj znacznie zaznaczyli się na międzynarodowej arenie, są nadal aktywni i mają na swoim koncie wydania vinyli w znaczącej angielskiej wytwórni Hospital Records, która jest potęgą Liquidfunk na światowej scenie, jest to Adam S. z CLS i WAX. Symptom to kolejny producent z Wrocławia – prezentuje brzmienia w stylistyce clownstep – jego Turboganja oraz Cocaine zostały wydane nakładem amerykańskiego labelu Assasin Records.

Electric Rudeboyz zapisał się w historii jako najbardziej popularny w Polsce, wybuchowe wejście, ale i szybkie zejście, które jednak nadal bije w duszy, mają na koncie jeden album wydany EMI Music Poland w 2001 roku, oraz dwa single "Nie ma lekko" i "Znowu Lato". Maciejowi K. 'simba' udało się niegdyś wydać remix kawałka pt. "Czemu gdy" wytwórni Uprising Records, kawałek cieszy się dobrą sławą do dzisiaj, w czasach świetności Rosjanina Pavla Burakova "Paul B" był często grany na jego imprezach. Simba aktywny jest cały czas, jego kawałki działają w netlabel'u. Muzykę w netlabelu wydaje także duet Sonic Saturation także znany na międzynarodowej scenie.

Łódzka grupa "Sonic Trip" będąca jednocześnie niezależnymi producentami, poszczycić się mogą wydaniem pierwszej w Polsce didżejskiej płyty winylowej pt. Darkside/Voyage (luty 2000), 2 płyt CD: Re:Mix (2001) i 1st selection of MadeInPoland (2003) Mają maszynkę do robienia placków i na zamówionko można u nich usmażyć każdą mixturę.

Wg wiki Yabol , Pylon i Soccom lubujący sie w gatunku techno-dnb , który jest mixturą drum and bassu i zapętlonych sekwencji dzwiękowych zaczerpniętych rodem z muzyki techno. Mają na koncie wydania w takich labelach jak Sinuous, Nerve czy Venom inc.

Nie warto zapominać o undergroundowej scenie gdzie tworzą/tworzyli między innymi:

Visioners Collective, CJ iQ, Radicall, Wonter, S4GE, Spychol, MXCmusic, dawniej Max C, deejaydelta... wymieniajcie jak coś się Wam przypomni :dnb: :D

Wyżej mowa oczywiście o producentach, na temat dj'i nie ma się co rozpisywać bo jest ich już tylu że nie sposób policzyć, można jedynie dyskutować o gustach, a z tego co wiem o nich się nie dyskutuję :dnb:

Jak pominąłem jakiegoś polskiego producenta który wydał placek w zagranicznej wytwórni śmiało pisać.


Sho - Absys rec.

polski label zalozony przez polska krew ;D

bez Absys rec nie bylo by emotive i vinyla ;]

http://www.youtube.com/watch?v=3XnRvTqKfHM
ABS12001 | LM1 , Dissident , Mr Sizef - 12" vinyl | Absys Records

8)
laudanum
 
Posty: 4831
Warszawa

Postprzez DESS# » 11 lut 2011, 02:02

lukaut napisał(a):czemu ten temat nie jest przyklejony?


a niby z jakiej racji ? za zebranie kilku powszechnie znanych fakcików związanych z dramenbejsem ? chyba sobie jaja robisz.
DESS#
moderator
 
Posty: 2488
727

Postprzez lukaut » 11 lut 2011, 03:18

komu znanych?
Znają to ci którzy siedza w tej muzyce już troche i zadali sobie trud na znalezienie takich info. osobiście uważam , że przydałby sie taki temat gdzie były by wrzucane takie właśnie archiwalne materiały i nowi ludzie którzy dopiero wchodzą do świata połamanych dźwięków mogli bez problemu poznać dnb od korzeni co w pewien sposób ułatwi im dalszą eksploracje tegoż gatunku. jak zaczynałem słuchać dnb/jungli ciężko było o takie materialy , a w języku polskim to już w ogóle
Avatar użytkownika
lukaut
 
Posty: 3379

Postprzez EFX » 11 lut 2011, 10:32

Visioners Collective VISCOL :dnb:

Obrazek
EFX
 
Posty: 322

Następna strona

Powrót do Forum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości